Zbudowaliśmy miejsce, którego sami szukaliśmy
Jeździliśmy w góry latami. Hotele z recepcją i śniadaniem do 10:00. Agroturystyki z cienką ścianą i sąsiadem za nią. Domki, w których sauna była na zdjęciu, a w rzeczywistości stała u gospodarza za płotem.
Chcieliśmy jednego: zamknąć za sobą drzwi i mieć wszystko na miejscu. Nie znaleźliśmy, więc postawiliśmy trzy domki w Wojcieszycach, u podnóża Karkonoszy.
Każdy ma 90 m², prywatną balię na tarasie, saunę w środku, kominek i widok na góry. Nazwaliśmy je Rześko, Lekko i Swobodnie — trzy nastroje, jeden standard.
Od otwarcia przyjęliśmy ponad 120 grup gości. Wolne daty znajdziesz niżej.